|
Current issue
Archive
Online First
About the journal
Editorial board
Abstracting and indexing
Subscription
Contact
Ethical standards and procedures
Special Issues
Instructions for authors
Publication charge
Editorial System
Submit your Manuscript
|
3/2005
vol. 4 abstract:
Komentarz redaktora naczelnego dotyczący aktualnych problemów hormonoterapii menopauzalnej
Tomasz Pertyński
,
Grzegorz Stachowiak
Prz Menopauz 2005; 3: 8-9
Online publish date: 2005/06/08
View
full text
Get citation
ENW EndNote
BIB JabRef, Mendeley
RIS Papers, Reference Manager, RefWorks, Zotero
AMA
APA
Chicago
Harvard
MLA
Vancouver
Klinika Ginekologii i Chorób Menopauzy Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi;
kierownik Kliniki: prof. dr hab. med. Tomasz Pertyński Choć wskazania do terapii hormonalnej okresu menopauzy (hormone therapy – HT) nie są już tak szerokie, jak choćby 10 lat temu, to jednak nadal uważa się, że HT ma zasadnicze znaczenie w leczeniu objawów menopauzalnych, takich jak uderzenia gorąca, nagłe poty, zaburzenia snu, nerwowość, drażliwość, zmęczenie ogólne, czy kołatania serca. HT stosuje się również w leczeniu zmian zanikowych w układzie moczowo-płciowym (suchość pochwy, dyspareunia, częstomocz, parcia naglące), w osteopenii i osteoporozie, oraz w przypadku przedwczesnej menopauzy. Głównym wskazaniem do HT pozostaje nadal zespół klimakteryczny, a pomimo licznych prób wprowadzenia do terapii menopauzy różnych leków typu fitoestrogenów, agonistów receptora adrenergicznego alfa, gabapentyny, czy inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny, nie stanowią one dobrej alternatywy dla estrogenów. Obserwowany w ostatnim czasie odwrót od HT jest spowodowany doniesieniami o wzroście powikłań zakrzepowo-zatorowych (zarówno w układzie żylnym, jak i tętniczym) oraz ryzyku raka sutka w wyniku hormonoterapii. Podkreśla się jednak również fakt, że rozwój procesów miażdżycowych u kobiet w okresie menopauzalnym zależy od czasu trwania niedoboru estrogenów, a estrogeny korzystnie oddziałują na stan naczyń, które nie są jeszcze zmienione miażdżycowo (problem odpowiednio wczesnego rozpoczynania HT oraz jej znaczenie w pierwotnej profilaktyce choroby wieńcowej serca). Z drugiej strony do HT próbuje się wprowadzać nowe, bezpieczniejsze progestageny: 1. o niskiej (lub zerowej) aktywności glikokortykosteroidowej (wpływ na PAR-1 i ryzyko zakrzepowe) lub 2. mające cechy selektywnych modulatorów metabolizmu estrogenów (korzystny wpływ na aktywność enzymów tkanek sutka, co skutkuje zmniejszeniem generacji kancerogennej puli hormonów in situ). Inną drogą na zmniejszenie częstości objawów ubocznych związanych z HT jest redukcja dawki hormonów i wprowadzenie do terapii możliwie najmniejszych dawek estrogenów (i progestagenów). Problem terapii niskodawkowej jest poruszany w prasie medycznej od co najmniej 5 lat. Do tej pory za niskie dawki w HT uważano m.in.: – 1 mg estradiolu doustnie, – 1 mg estradiolu w żelu, – 25 lub 37,5 mcg estradiolu w plastrach. Zaleca się obecnie, by HT... View full text... |