Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Milena Motyl

Badanie CROWN – bezprecedensowe wyniki w terapii niedrobnokomórkowego raka płuca ALK+

Archiwum

 Wynik badania, w którym wykazano brak oznak progresji przez okres siedmiu lat u pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca z przerzutami, jest sytuacją wyjątkową. W erze chemioterapii odsetek przeżyć jednorocznych wynosił około 20 procent, natomiast przeżycia dwuletnie należały do rzadkości. Dziś mówimy o odsetku przeżyć siedmioletnich – stwierdził prof. dr hab. n. med. Dariusz M. Kowalski z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca.

Podczas tegorocznej konferencji ASCO (American Society of Clinical Oncology), która odbyła się w dniach 29 maja–2 czerwca, zaprezentowano siedmioletnią aktualizację wyników badania CROWN. Jest to badanie poświęcone chorym na niedrobnokomórkowego raka płuca z obecnością rearanżacji w genie ALK. Obejmowało pacjentów z chorobą w stadium rozsiewu lub miejscowo zaawansowaną, u których nie było możliwości zastosowania leczenia radykalnego.

Ponad połowa pacjentów bez progresji raka płuca

Lorlatynib – innowacyjny inhibitor kinazy tyrozynowej (TKI) III generacji – zastosowano w badaniu eksperymentalnym w dawce 100 mg raz dziennie. Leczenie prowadzono do momentu wystąpienia nieakceptowalnej toksyczności lub progresji choroby. Ramieniem kontrolnym był również aktywny inhibitor ALK pierwszej generacji – kryzotynib.

Jak podkreślił prof. Dariusz M. Kowalski, już po dwóch, trzech i pięciu latach obserwacji wyniki badania CROWN były bardzo spektakularne.

– Obecnie dysponujemy danymi z siedmioletniego okresu obserwacji, co w przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca z przerzutami jest sytuacją wyjątkową. W erze chemioterapii odsetek przeżyć jednorocznych wynosił około 20 proc., natomiast przeżycia dwuletnie należały do rzadkości. Dziś mówimy o odsetku przeżyć siedmioletnich – powiedział prof. Kowalski.

– Jeżeli chodzi o czas wolny od progresji choroby, mediana dla lorlatynibu nie została osiągnięta, podczas gdy dla kryzotynibu wyniosła 9,1 miesiąca. Co więcej, siedmioletni odsetek przeżyć bez progresji wyniósł 55 proc. dla lorlatynibu wobec zaledwie 3 proc. dla kryzotynibu. Oznacza to, że ponad połowa pacjentów leczonych lorlatynibem nie doświadczyła progresji choroby przez siedem lat obserwacji – tłumaczył onkolog.

Przedstawiono także dane wskazujące, że wśród pacjentów, którzy byli leczeni przez dwa lata i w tym czasie nie doszło do progresji, aż 80 proc. osób pozostawało bez progresji również po siedmiu latach. – Pokazuje to, jak kluczowe znaczenie mają pierwsze lata terapii – zaznaczył specjalista.

Ten lek chroni mózg przed przerzutami

W ocenie prof. Kowalskiego kolejnym bardzo ważnym aspektem jest skuteczność lorlatynibu w obrębie ośrodkowego układu nerwowego.

– Pacjenci z rearanżacją genu ALK mają szczególną predyspozycję do rozwoju przerzutów do mózgu. Lorlatynib bardzo dobrze penetruje do ośrodkowego układu nerwowego, redukując ryzyko wystąpienia takich przerzutów. W siedmioletniej obserwacji odsetek pacjentów wolnych od progresji w ośrodkowym układzie nerwowym wyniósł 92 proc. dla lorlatynibu wobec 16 proc. dla kryzotynibu, co przekłada się na 94-procentową redukcję ryzyka progresji w tym obszarze – wyjaśnił profesor.

Jak dodał, lek ponadto wykazywał wysoką skuteczność również u chorych, którzy już w momencie rozpoczęcia badania mieli przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego. W tej grupie siedmioletni odsetek pacjentów wolnych od progresji wyniósł 83 proc. dla lorlatynibu wobec 0 proc. dla kryzotynibu, przy 97-procentowej redukcji ryzyka progresji.

Natomiast u pacjentów bez wyjściowych przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego siedmioletni odsetek przeżyć wolnych od progresji w tej lokalizacji wyniósł 96 proc. dla lorlatynibu i 22 proc. dla kryzotynibu, co odpowiada 96-procentowej redukcji ryzyka.

– Są to naprawdę wyjątkowe wyniki – ocenił specjalista.

Terapia dostępna dla polskich pacjentów 

– Jeżeli chodzi o działania niepożądane, to lorlatynib ma specyficzny profil, głównie są to zaburzenia gospodarki lipidowej pod postacią hipercholesterolemii, trójglicerydemi, większe jest ryzyko obrzęków obwodowych, jak również ryzyko zwiększenia masy ciała i większe ryzyko neuropatii obwodowej. Ze względu na penetrację do ośrodkowego układu nerwowego istnieje także zdecydowanie większe ryzyko zaburzeń poznawczych – wskazał prof. Kowalski.

– Z pierwszą linią leczenia startujemy od razu w momencie, kiedy mamy rozpoznanie NDRP z obecnością rearanżacji w genie ALK – zaznaczył onkolog.

Lorlatynib jest dostępny dla polskich pacjentów w programie lekowym. Pacjenci mają możliwość jego stosowania zarówno w pierwszej linii leczenia jako terapię początkową dla wcześniej nieleczonych pacjentów i po niepowodzeniu terapii inhibitorami ALK drugiej generacji. Leczenie to jest w Polsce refundowane.

Co jeszcze na ASCO?

W ocenie prof. Kowalskiego warto także wskazać na wyniki badania LIBRETTO-432, które dotyczyło pacjentów z nowotworem płuc z wariantem patogennym w genie RET. Chodzi o zastosowanie selperkatynibu w leczeniu uzupełniającym po leczeniu radykalnym chirurgicznym  lub z zastosowaniem radioterapii.

– W badaniu porównano chemioterapię z lekiem przeciwko wariantowi patogennemu RET, czyli selperkatynibem. Okazało się, że w leczeniu uzupełniającym (adjuwantowym) selperkatynibem w porównaniu z placebo, lek ten wykazał redukcję ryzyka nawrotu choroby na poziomie ok. 80 proc. Wyniki te są zgodnie z innymi wynikami, które potwierdzają skuteczność terapii ukierunkowanych molekularnie. Podobną redukcję ryzyka obserwuje się obecnie dla innych celowanych leków przeciwnowotworowych: ozymertynibu – w leczeniu pooperacyjnym oraz po radio-chemioterapii, oraz alektynibu – w leczeniu pooperacyjnym – tłumaczył prof. Kowalski.

– Selperkatynib to zatem kolejny lek, który stanowi element leczenia radykalnego uzupełniającego – podkreślił onkolog.

– W Polsce lek ten nie jest jeszcze dostępny, nawet dla chorych w stadium rozsiewu. Liczymy, że do resortu zdrowia trafi wkrótce wniosek o refundację tego leku w dwóch wskazaniach, czyli do leczenia pacjentów RET-dodatnich w stadium rozsiewu oraz w leczeniu uzupełniającym pacjentów RET-dodatnich – podsumował prof. Dariusz M. Kowalski.

Onkologia subskrybuj newsletter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Dariusz M. Kowalski rak płuca nowotwór niedrobnokomórkowy rak płuca przerzuty terapia lek progresja choroby leczenie ASCO