Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Bartosz Dyląg
Źródło: PAP

Kardiolodzy alarmują: ich szanse na przeżycie maleją

123RF

Wprowadzenie dla procedur TAVI, czyli przezcewnikowej implantacji zastawki aortalnej, statusu świadczenia nielimitowanego, postulują przedstawiciele Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – Na skutek mniejszej dostępności do tych zabiegów pacjentów objawowych, ich szanse na przeżycie są coraz mniejsze – wyjaśnia prof. Zenon Huczek.

Procedura miałaby działać analogicznie do innych kluczowych interwencji ratujących życie, jak w kardiologii czy medycynie ogólnej.

W ostatnich latach przezcewnikowa implantacja zastawki aortalnej (TAVI) stała się jedną z najważniejszych innowacji w kardiologii.

– To procedura o udowodnionej skuteczności, poprawiająca przeżycie i jakość życia chorych z ciężką stenozą aortalną (zwężeniem zastawki aortalnej – przyp.) – piszą w liście otwartym prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) prof. Marek Gierlotka, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK prof. Zenon Huczek oraz profesorowie Michał Hawranek i Jacek Legutko, którzy w poprzednich latach przewodniczyli AISN PTK.

Kardiolodzy są zaniepokojeni ostatnimi danymi na temat dostępności tej ratującej życie terapii. Według dostępnych danych, w 2025 r. w Polsce wykonano 4988 zabiegów TAVI, w porównaniu do 4904 w 2024 r. To wzrost jedynie o około 1,7 proc. Przekłada się to na około 131 procedur na milion mieszkańców.

Kardiolodzy podkreślają, że znaczna część tych procedur wykonana została ponad wcześniej wyznaczone dla ośrodka limity bez gwarancji ich finansowania przez Narodów Fundusz Zdrowia.

– W praktyce nie jest to już rozwój – to stagnacja. W poprzednich latach obserwowaliśmy dynamiczne, kilkudziesięcioprocentowe wzrosty, które dawały nadzieję na stopniowe zbliżanie się do standardów europejskich. Dziś ten trend wyraźnie wyhamował – alarmują kardiolodzy.

Szanse na przeżycie są coraz mniejsze

Przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK prof. Zenon Huczek wskazuje, że w tym roku limity dotyczące zabiegów TAVI są jeszcze bardziej restrykcyjne. – Na skutek mniejszej dostępności do tych zabiegów pacjentów objawowych, ich szanse na przeżycie są coraz mniejsze – wyjaśnia.

Niestety, w bieżącym roku sytuacja w tym zakresie może się jeszcze bardziej pogorszyć. I to bardzo wyraźnie: – Znane obecnie limity finansowania na rok 2026 – bez uwzględnienia nadwykonań – prognozują spadek tych procedur o 26 proc. – twierdzą przedstawiciele PTK.

Pojawia się pytanie, czy w sytuacji niedoborów finansowych opieki medycznej w Polsce, postulat kardiologów ws. procedur TAVI nie jest zbyt odważny?

Prof. Huczek wyjaśnia, że trudno mówić o „odważnych postulatach”, jeśli chodzi o życie pacjentów. – Co innego, gdy chodzi o jakość życia chorego, jak w przypadku wymiany stawu biodrowego lub kolanowego, nie deprecjonując tych zabiegów. Pacjenci mogą się poruszać przy pomocy kuli lub laski, lecz będą żyć. A tutaj chodzi o życie pacjenta – podkreślił.

Przedstawiciele PTK zwracają uwagę, że zabiegi te dotyczą nie tylko pacjentów starszych, z wielochorobowością, dla których klasyczne leczenie chirurgiczne wiąże się ze zbyt wysokim ryzykiem.

– Zabieg TAVI ratuje także życie pacjentom w młodszym wieku, u których operacja kardiochirurgiczna jest przeciwwskazana, obarczona wysokim ryzykiem lub zbyt długim okresem rekonwalescencji uniemożliwiającym leczenie chorób współistniejących. W tej grupie znajdują się m.in. pacjenci po wcześniejszej operacji kardiochirurgicznej, z porcelanową aortą, po napromienianiu klatki piersiowej, czy też ze współistniejącą chorobą nowotworową wymagającą pilnego leczenia operacyjnego i/lub chemioterapii i/lub radioterapii – wskazują.

Bardzo złe rokowania

Kardiologów PTK dodają, że nieleczone zabiegowo zwężenie zastawki aortalnej wiąże się z bardzo złym rokowaniem (do 6 miesięcy umiera 10 proc. pacjentów, do 18 miesięcy – 25 proc., a do 4 lat – niemal 50 proc.).

– Oczekiwanie w kolejce na zabieg wiąże się ponadto z postępującym uszkodzeniem lewej komory serca, rozwojem niewydolności krążenia i znacznie gorszym rokowaniem po zabiegu w porównaniu do pacjentów operowanych niezwłocznie po potwierdzeniu wskazań do leczenia zabiegowego – wyjaśniają kardiolodzy.

Średni realny czas oczekiwania na TAVI wynosi obecnie 5,9 miesiąca, a w połowie ośrodków przekracza 6 miesięcy. 

Polska od dłuższego czasu pozycjonuje się poniżej średniej europejskiej pod względem liczby wykonywanych zabiegów TAVI. W 2023 r. było ich około 110 na 1 milion mieszkańców. W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi ok. 140.

Kardiolodzy wyliczają, że liczba pacjentów kwalifikujących się do TAVI w Polsce to około 11 tys. rocznie. 

Przeczyta także: „Prof. Kuśmierczyk: Zbyt mało pacjentów jest zgłaszanych do przeszczepu płuc”.

Działy: Aktualności w Kardiologia Aktualności
Tagi: kardiolodzy TAVI serce zastawka aortalna operacja Zenon Huczek Marek Gierlotka Michał Hawranek Jacek Legutko Polskie Towarzystwo Kardiologiczne