Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Komu leży plastik na sercu?

123RF

Naukowcy znaleźli mikro- i nanoplastik w krwiobiegu pacjentów po zawałach. Wygląda na to, że sztuczne tworzywa ranią nas głębiej, niż przypuszczaliśmy, a papierosy i smog otwierają im do tego szeroko drzwi.

Badanie opisane w artykule „Micro- and nano-plastics in the coronary circulation and air pollution exposure in ischaemic heart disease presentation”wykazało, że osoby po zawale serca mają we krwi znacznie więcej mikro- i nanoplastiku niż ludzie zdrowi czy pacjenci cierpiący wyłącznie na przewlekłą chorobę wieńcową. Wyższe stężenie tych syntetycznych cząstek odnotowano również u palaczy oraz osób regularnie narażonych na smog.

Zespół naukowców z kilku włoskich uczelni opisał w czasopiśmie „European Heart Journal” kolejne potencjalne zagrożenie ze strony powszechnego w środowisku plastiku. Ich analizy potwierdziły, że u pacjentów po ostrym zespole wieńcowym poziom mikro- oraz jego jeszcze mniejszej odmiany – nanoplastiku – w krwiobiegu był wyraźnie podwyższony.

– Mikro- i nanoplastik to niezwykle drobne cząstki tworzyw sztucznych, które otaczają nas z każdej strony – są w powietrzu, którym oddychamy, w wodzie pitnej oraz w wielu spożywanych przez nas produktach – wyjaśnił dr Pasquale Paolisso z Uniwersytetu Rzymskiego „La Sapienza”.

– W ostatnich latach zaczęto je wykrywać także bezpośrednio w ludzkich tkankach i narządach, co rodzi uzasadnione obawy o ich realny wpływ na nasze zdrowie. Dotychczas jednak bardzo niewiele wiedzieliśmy o tym, czy te drobiny trafiają do krążenia wieńcowego, czyli naczyń zaopatrujących samo serce, oraz czy na ich obecność wpływają czynniki środowiskowe, takie jak palenie tytoniu czy smog – dodał.

Co kryje krew wieńcowa?

Włoski zespół przebadał 61 pacjentów podzielonych na trzy grupy: osoby po zawale, pacjentów z chorobą wieńcową oraz grupę kontrolną (osoby zdrowe). Badacze przeanalizowali próbki krwi pobrane z naczyń wieńcowych oraz z innych obszarów ciała. Uwzględnili przy tym styl życia badanych oraz stopień ich ekspozycji na zanieczyszczenia powietrza.

Wyniki wyraźnie wskazują na powszechność tego problemu:

  • 84 proc. pacjentów po zawale miało we krwi wykrywalny mikro- i nanoplastik.
  • W grupie z przewlekłą chorobą niedokrwienną serca odsetek ten wynosił 40 proc.
  • Wśród osób zdrowych plastik wykryto u 32 proc. badanych.

Polietylen w krwiobiegu

Co więcej, u pacjentów po zawale zaobserwowano znacznie większą różnorodność rodzajów tworzyw sztucznych. Najpowszechniejszy okazał się polietylen – materiał powszechnie stosowany do produkcji jednorazowych opakowań i produktów codziennego użytku.

Zabójczy duet: dym i smog

Badanie ujawniło również uderzający wpływ czynników środowiskowych na to, jak dużo plastiku nosimy w sobie:

  • Pył PM2,5: U osób długotrwale narażonych na wyższe stężenia smogu znacznie częściej wykrywano mikroplastik w krwiobiegu.
  • Palenie tytoniu: U palaczy prawdopodobieństwo obecności tworzyw we krwi było aż sześciokrotnie wyższe.
  • Skumulowany efekt: Plastik wykryto u 100 proc. pacjentów, którzy jednocześnie palili i mieszkali w zanieczyszczonych obszarach. Dla porównania, w grupie osób niepalących i oddychających czystym powietrzem odsetek ten wynosił zaledwie 12,5 proc.

Poszlaki, które budzą niepokój

– Te wyniki nie są bezpośrednim dowodem na to, że mikroplastik wywołuje zawały – podkreślił kierujący badaniem prof. Emanuele Barbato z Uniwersytetu „La Sapienza”.

– Wskazują jednak na niezwykle silny związek między zanieczyszczeniem środowiska, obecnością plastiku we krwi a schorzeniami układu sercowo-naczyniowego – dodał.

Naukowcy przypomnieli, że mikroplastik znajdowano już wcześniej między innymi w blaszkach miażdżycowych obecnych w tętnicach szyjnych. Obecne odkrycie rzuca jednak nowe światło na to, jak te cząstki w ogóle trafiają do naszego wnętrza.

Płuca otwarte na oścież
– W naszej analizie historia palenia była najsilniej powiązana z obecnością tworzyw sztucznych we krwi – stwierdziła prof. Emanuele Barbato.

– Sugeruje to, że dym tytoniowy może uszkadzać pęcherzyki płucne, ułatwiając mikro- i nanoplastikowi bezpośrednie przenikanie z powietrza do krwiobiegu. Podobnie destrukcyjnie może działać zanieczyszczone powietrze – dodała.

Przypis:

  1. www.academic.oup.com/8725569.

Przeczytaj także: „Mikroplastik przechodzi z ojca na syna”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: plastik mikroplastik nanoplastik zawał serca choroby serca układ krążenia zdrowie kardiologia medycyna smog zanieczyszczenie powietrza Pył zawieszony PM2 palenie tytoniu papierosy wpływ palenia na zdrowie ekologia ochrona środowiska tworzywa sztuczne polietylen profilaktyka zdrowotna styl życia European Heart Journal badanie naukowe medycyna sercowo-naczyniowa Pasquale Paolisso Emanuele Barbato