Chorym na zaburzenia odżywiania brakuje systemowego wsparcia
Brak wykwalifikowanej kadry medycznej, nieodpowiednie kryteria przyjmowania pacjentów na oddziały psychiatryczne, trudności z kontynuacją leczenia po pobycie w szpitalu – z takimi wyzwaniami muszą dziś radzić sobie osoby cierpiące w Polsce na zburzenia odżywiania. Eksperci zwracają uwagę, że w Polsce nie mogą oni liczyć na systemowe leczenie w ramach publicznej ochrony zdrowia.
O problemie dyskutowano podczas Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży. Prof. Katarzyna Kucharska, psychiatra kliniczny, kierownik Centrum Psychosomatyki i Psychologii Zdrowia w Instytucie Psychologii UKSW w Warszawie, zwróciła uwagę, że zaburzenia odżywiania są wciąż problemem aktualnym. W populacji nastolatków odsetek osób chorych może sięgać nawet 6 proc., w populacji dorosłych 1–1,5 proc.
Elżbieta Pięta, społeczny prezes Fundacji „Drzewo Życia”, mówiła m.in. o tym, jak wygląda kwestia hospitalizacji osób chorujących na zaburzenia odżywiania. Wyjaśniła, że obecnie zajmują się tym jedynie oddziały psychiatryczne.
– Chory pacjent w sytuacji zagrożenia życia nie ma dokąd się zwrócić. Brakuje też wykwalifikowanej kadry medycznej. Jednak na oddziałach psychiatrycznych są nieodpowiednie kryteria przyjmowania pacjentów. Gdy BMI jest powyżej 16, nie przyjmują, bo nie ma zagrożenia życia, jeśli jest w granicach 13–14, nie przyjmują, bo jest za duże zagrożenie życia. Leczenie szpitalne najczęściej sprowadza się natomiast wyłącznie do przybrania na wadze, bez specjalistycznej psychoterapii – opisała Elżbieta Pięta.
Jak poinformował portal Prawo.pl, Ministerstwo Zdrowia przyznało, że trzystopniowy system psychiatrii dziecięcej nie jest dostosowany do potrzeb osób z zaburzeniami odżywiania, ale dla osób z różnego rodzaju zaburzeniami psychicznymi. Maciej Karaszewski, dyrektor Departamentu Lecznictwa w resorcie zdrowia, opowiedział pokrótce, co resort zamierza zrobić, by zmienić ten stan rzeczy. Przyznał jednak, że potrzeba czasu na wykształcenie kadr. Wtedy będzie można stworzyć system dla dzieci ze specyficznymi zaburzeniami.
Przeczytaj także: „Ostry spór o centra zdrowia psychicznego nadal nierozwiązany”.


