Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Długowieczność tak, ale pod pewnymi warunkami

123RF

Aż 85 proc. badanych wcale nie chciałoby żyć nawet o 10 lat dłużej, gdyby wiązało się to z utratą sprawności psychicznej i kontaktu z rzeczywistością.

Dla niemal połowy respondentów główną motywacją do osiągnięcia sędziwego wieku są dobre relacje z najbliższymi – wynika z raportu „Spojrzenie Polaków na długowieczność. Między deklaracjami a codziennością”[badanie ilościowe zrealizowane metodą CAWI przez Instytut Badań Pollster na reprezentatywnej próbie 1018 osób – red.].

Statystyki pokazują, że średnia długość życia systematycznie rośnie.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego zawartych w opracowaniu „Trwanie życia w 2024 r.”2, przewidywana długość życia w zdrowiu wyniosła średnio 65 lat dla kobiet oraz niemal 62 lata dla mężczyzn. Biorąc pod uwagę, że całkowita średnia długość życia jest o kilkanaście lat wyższa (u kobiet zbliża się do 83 lat, a u mężczyzn wynosi prawie 75 lat), oznacza to, że ostatnią część naszych dni spędzamy z pewnymi ograniczeniami.

Być może z tego powodu ponad połowa Polaków (56 proc.) wprost deklaruje, że nie chciałaby nieśmiertelności. Nie jest to odrzucenie samej idei, ale wyraz strachu przed starością spędzoną w cierpieniu i zależności od innych

Co wpływa na długie życie?

Raport dowodzi, że zdrowie kojarzy się nam głównie z dietą, ruchem czy genetyką. Wciąż niewiele osób wiąże je jednak z jakością relacji, które tworzy – szczególnie w dojrzałym wieku.

– Kiedy zapytano Polaków wprost, co decyduje o długości życia, styl życia wskazało 74 proc., genetykę 69 proc., a relacje społeczne? Zaledwie 5 proc. – przytacza wyniki dr n. med. Robert Kowalczyk, psycholog, seksuolog kliniczny oraz profesor w Katedrze Psychiatrii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Ekspert zwraca przy tym uwagę, że to właśnie więzi są jednym z najbardziej niedocenianych czynników wpływających na zdrowie i długowieczność. W tym twierdzeniu dr n. med. Robert Kowalczyk nie jest odosobniony. Nauka jednoznacznie dowodzi, że korzyści płynące z kontaktów z innymi ludźmi głęboko odcisną się w naszym ciele.

Wskazują na to chociażby analizy opisane w artykule „Cumulative social advantage is associated with slower epigenetic aging and lower systemic inflammation”3 w „Brain, Behavior, and Immunity – Health” przeprowadzone na grupie 2117 dorosłych. Deficyty w relacjach rodzinnych, duchowych, emocjonalnych i społecznych – czyli szeroko pojęte osamotnienie oraz brak więzi – bezpośrednio wiążą się z szybszym starzeniem biologicznym, nasilonym ogólnoustrojowym stanem zapalnym oraz podwyższoną aktywnością neuroendokrynną (nadmiernym wydzielaniem hormonów pod wpływem impulsów nerwowych).

Bliskie relacje na odległość

Gdybyśmy przez pryzmat tych analiz przyjrzeli się wyłącznie deklaracjom z polskiego raportu, moglibyśmy być spokojni. Większość osób ankietowanych przez Instytut Badań Pollster zadeklarowała bowiem, że ma kogoś bliskiego, przy kim czuje się swobodnie (86 proc.), może na kogoś liczyć (85 proc.) oraz ma z kim porozmawiać o tym, co naprawdę przeżywa (80 proc.).

Kiedy jednak wejdziemy głębiej w szczegóły, okazuje się, że już tylko 37 proc. Polaków regularnie doświadcza dotyku dającego poczucie bliskości, a 44 proc. osób w wieku 25–29 lat nie tworzy żadnego związku. Zestawienie to obnaża wyraźną rozbieżność między deklaracjami a rzeczywistymi odczuciami. Co więcej, to właśnie ludzie młodzi znacznie częściej przyznają się do dojmującego osamotnienia.

Młodzi raczej nie myślą, że mają świat u stóp

Prawie co trzecia młoda osoba twierdzi, że czuje się samotna często lub zawsze. Dla porównania, wśród seniorów po 70. roku życia taki stan deklaruje zaledwie co dziesiąty badany. Podobnie wygląda kwestia poczucia sensu życia – w grupie młodszego pokolenia odczuwa je 61 proc., podczas gdy u starszych ankietowanych wskaźnik ten sięga aż 90 proc. Dodatkowo 70 proc. młodych ludzi uskarża się na chroniczne zmęczenie mimo odpoczynku, a co piąty z nich uważa, że nie dożyje 60 lat.

Skąd bierze się ten pesymizm?

Po pierwsze, wynika on ze sposobu, w jaki regeneruje się młodsze pokolenie. Najczęściej wybierają oni aktywności, które zamiast dawać ukojenie i wyciszać, dodatkowo stymulują przebodźcowany mózg. Z badania wynika, że w wolnej chwili blisko połowa z nich surfuje po internecie (45 proc.), a 41 proc. ogląda seriale i filmy.

Po drugie, kluczowa jest ogólna kondycja psychiczna młodego pokolenia, na którą wpływają presja, zawrotne tempo życia oraz szum informacyjny, nieustannie uwypuklający globalne zagrożenia.

– Pytanie, czy to rzeczywiście jest aż takie zaskakujące. Bo jeżeli kultura pokazuje, że kulminacją naszego zdrowia, szczęścia, urody i możliwości jest młody wiek, powiedzmy 25 lat, to z tej perspektywy żyjemy w przekonaniu, że później może już być tylko gorzej. Spójrzmy na komunikaty wokół nas: ciągłe doszlifowywanie się, odmładzanie, poprawianie. Wszystko ma nas odmładzać – komentuje ten aspekt dr n. med. Robert Kowalczyk.

Jednocześnie profesor podkreśla, że w przyszłość powinno się patrzeć z ciekawością, a nie przez pryzmat tego, co już utraciliśmy.

– Jeśli będziemy przekonani, że cały potencjał życia ulokowany jest między dwudziestką a trzydziestką, to co nam pozostaje? Tylko opłakiwanie strat – podsumowuje psycholog.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Doniesienia naukowe Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: pacjent pacjenci długowieczność sekrety długowieczności długie życie starość starzenie biologiczne zdrowie psychiczne samotność osamotnienie młode pokolenie pokolenie Z millenialsi zdrowy styl życia relacje społeczne budowanie więzi lęk przed starością zmęczenie kryzys psychiczny ReGENeracja wpływ relacji na zdrowie raport o długowieczności Robert Kowalczyk Instytut Badań Pollster Główny Urząd Statystyczny trwanie życia w zdrowiu Midlife in the United States