Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Prawo.pl

Ochrona zdrowia ma problem z przetargami

123RF

Trudne i długie procedury zamówień publicznych to jedno z wielu ograniczeń, które dotykają państwowe i samorządowe placówki ochrony zdrowia. Ostatnie orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej mogą ich położenie jeszcze bardziej skomplikować. Mowa o szczególnie o usługach IT, sprzątaniu czy żywieniu pacjentów.

Samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej (SP ZOZ) każdego roku raportują zamówienia o wartości blisko 22,3 mld zł. W tym roku ta suma wzrośnie, ponieważ do dyspozycji jest też niemal 18 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy na inwestycje w ochronę zdrowia.

W tej sytuacji coraz większą barierą okazują się przetargi publiczne – rozbudowana dokumentacja, formalności i niska konkurencyjność postępowań.

Dane Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) pokazują, że w 2024 r. na całym rynku ok. 21 proc. postępowań poniżej progów unijnych kończyło się unieważnieniem.

Niższa konkurencyjność w zamówieniach

Mamy jeszcze jeden problem, czyli niższą konkurencyjność w zamówieniach dotyczących ochrony zdrowia. W postępowaniach poniżej progów unijnych średnia liczba ofert dla całego rynku wyniosła 2,89, podczas gdy w przypadku SPZOZ-ów było to 1,90. Powyżej progów unijnych średnia dla rynku wynosiła 2,48 oferty, a dla SPZOZ-ów 1,77.

– To pokazuje, że publiczne placówki medyczne często mają do czynienia z mniejszą liczbą oferentów niż inni zamawiający – wskazuje Wiktor Gaweł, współzałożyciel spółki Minerva, która zajmuje się monitoringiem rynku zamówień publicznych dla sektora healthcare.

W jego ocenie problemem nie zawsze jest cena. Koszt sprzętu, aparatury czy technologii medycznych pozostaje ważny, ale w ostatnich latach do systemu trafiły znaczące środki inwestycyjne.

– Coraz częściej barierą staje się coś mniej spektakularnego, ale bardzo realnego: czas, dokumentacja i formalności. Firmy muszą śledzić setki ogłoszeń, analizować specyfikacje, wychwytywać wymagania techniczne, terminy, załączniki, kryteria oceny, obowiązki regulacyjne i wiele więcej. To nie jest już tylko sprzedaż. To stała praca operacyjna na styku prawa, technologii, compliance i handlu – wyjaśnia Wiktor Gaweł.

Cyberbezpieczeństwo i ochrona danych osobowych

Warto podkreślić, że ochrona zdrowia nie jest wyłączona spod wymogów ustawy – Prawo zamówień publicznych, dlatego też zmaga się z problemem wydłużających się spraw odwoławczych w KIO. W 2025 r. do KIO trafiło 5986 odwołań, rok wcześniej było ich 5060, a w 2023 r. – zaledwie 3963.

Inna kwestia to rosnące wymogi co do cyberbezpieczeństwa i ochrony danych osobowych.

W Polityce Zakupowej Państwa na lata 2026-2029 przyjętej przez rząd specjalną uchwałą czytamy, że rosnące zagrożenia w cyberprzestrzeni powinny być odpowiednio wcześnie identyfikowane, a mechanizmy im zapobiegające powinny być również stosowane w praktyce udzielania zamówień publicznych.

– Szczególnie wyraźna jest potrzeba podkreślenia znaczenia zapewnienia cyberbezpieczeństwa i ochrony danych w przypadku zamówień o charakterze strategicznym. Celem zamawiających, mając na uwadze aktualne i przyszłe wyzwania w obszarze bezpieczeństwa, powinno być zapewnienie odporności przedmiotów zamówień na ataki w cyberprzestrzeni (m.in. poprzez wykorzystanie możliwości, jakie daje certyfikacja cyberbezpieczeństwa), budowanie świadomości możliwości nieautoryzowanego wycieku danych czy też wzmożonej ostrożności w przypadku udzielania dostępu wykonawcom do danych o znaczeniu krytycznym – mówi dokument.

Przeczytaj także: „Ponowny przetarg na usługi informatyczne w e-zdrowiu”. 

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: przetargi Urząd Zamówień Publicznych cyberbezpieczeństwo dane osobowe Krajowy Plan Odbudowy finanse finansowanie