700 porodów rocznie i...
Czy rzeczywiście w Ministerstwie Zdrowia uważają, że przyjmowanie 700 porodów rocznie na porodówce to warunek konieczny do utrzymania oddziału?
400?
Za granicę bezpieczeństwa i opłacalności funkcjonowania oddziału ginekologiczno-położniczego zwykle uznaje się przyjmowanie 400 porodów rocznie. Zgodnie z tą zasadą „Menedżer Zdrowia” analizował dane z Narodowego Funduszu Zdrowia i tworzył listy porodówek do zamknięcia. Statystyki dotyczyły 2022 r., 2023 r. i przełomu 2024 i 2025 r. (drugiego półrocza 2024 r. i pierwszych sześciu miesięcy 2025 r.) – linki do wcześniejszych tekstów znajdują się w ramce na dole artykułu.
700?
Bardziej pobłażliwy był wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, który w lutym 2026 r., w „Rzeczpospolitej”, mówił o minimum dwóch porodach dziennie.
– Chcemy, aby na oddziałach położniczych przyjmowano ponad 700 rocznie. Wtedy personel nie traci swoich umiejętności zawodowych – stwierdził.
– Jeśli mamy jeden poród na trzy dni, to sprawność personelu naturalnie się pogarsza, to nie można zapewnić bezpieczeństwa i właściwej jakości usług dla kobiety ciężarnej z problemem ginekologicznym – dodał.
Czy na pewno?
O wspomianą liczbę wprost w interpelacji nr 16460 spytał poseł Lewicy Tomasz Trela.
Czy rzeczywiście w Ministerstwie Zdrowia uważają, że przyjmowanie 700 porodów rocznie na porodówce to warunek konieczny do utrzymania oddziału?
Odpowiedział (nie wprost) wiceminister Maciejewski, już nie tak jednoznacznie jak w wywiadzie.
– W resorcie pracujemy nad schematem zabezpieczenia opieki szpitalnej, który będzie elementem mapy potrzeb zdrowotnych (MPZ), udostępnianej na stronie internetowej w formie zaawansowanego narzędzia analitycznego w bazie analiz systemowych i wdrożeniowych (BASiW). Prace nad MPZ w części dotyczącej wspomnianego schematu wskazane zostały w Krajowym Planie Transformacji na lata 2027–2031 jako jedno z działań horyzontalnych, a zatem tych, które stanowią strategiczne zaplecze dla kształtowania i wzmacniania oraz reformowania systemu ochrony zdrowia. Tworząc schemat, przeprowadzamy analizy, w tym z zakresów przestrzennych, demograficznych i rozliczeniowych. Dane wykorzystywane do pracy opracowywane są przez pracowników Ministerstwa Zdrowia wspólnie przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia i Agencją Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji, a także omawiane z konsultantami – wyjaśnił w odpowiedzi z 4 maja.
– Brane są pod uwagę różne kryteria, nie tylko odnoszące się do prognozowana liczby przyjmowanych na danym oddziale porodów, ale także, co ważne, odpowiedniego czasu dojazdu – dodał.
Lista porodówek do zamknięcia – 2022, 2023 i 2024/2025
Pod koniec lutego 2024 r. opublikowaliśmy zestawienie 109 szpitali, które zaraportowały w 2022 r., że odebrano w nich mniej niż 400 porodów – więcej o tym w tekście „Lista porodówek do zamknięcia”. Dane te były aktualne na dzień publikacji listy, czyli 27 lutego. Było to pierwsze w historii takie zestawienie.
W marcu były już nowe dane dotyczące 2023 r., dlatego zaprezentowaliśmy nową listę – ta dostępna jest w artykule „Porodówki do zamknięcia – dane z 2023 r.”.
Ostatnio dotarliśmy do najnowszych danych z Narodowego Funduszu Zdrowia. Przeanalizowaliśmy je, tworząc listę oddziałów, w których – w drugim półroczu 2024 r. i pierwszych sześciu miesiącach 2025 r. – przyjęto mniej niż 400 porodów. Na liście znalazło się 88 szpitali – więcej w tekście „Porodówki do zamknięcia – 2025”.
Przeczytaj także: „Zamknięte porodówki”, „Znikające porodówki – już co czwarta zamknięta”, „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?” i „Gdzie rodzi się taniej?”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

