Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Milena Motyl
Źródło: TVN24

Ministerstwo Zdrowia szykuje limity w szpitalach. Chodzi o wynagrodzenia lekarzy

Ministerstwo Zdrowia

– Przymierzamy się, aby określić procentowo granice budżetu szpitali, który przeznaczony będzie na pensje pracowników – zapowiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.

Według informacji medialnych w niektórych szpitalach większość budżetu przeznaczana jest na pensje dla personelu. Zaplanowane na lipiec waloryzacje będą kosztowały ponad 70 miliardów złotych. Dyrektorzy lecznic mówią, że ich na podwyżki wynagrodzeń po prostu nie stać. Podnosił to m.in. Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP).

MZ zapowiada limity dla szpitali. „Zbieramy dane”

– Tak naprawdę emocje nie były wywoływane tym, że na umowach o pracę lekarze zarabiają dużo. Raczej w przestrzeni medialnej pokazywały się faktury, które wynikają z kontraktów lekarskich. I tutaj rozmowa na temat tego, jaki procent budżetów szpitali powinien być przeznaczany na wynagrodzenia, trwa – powiedziała 8 maja w programie „Jeden na jeden” w TVN24 minister Jolanta Sobierańska-Grenda.

– Zbieramy dane, ponieważ przymierzamy się do tego, żeby określić procentową granicę budżetów szpitali, które są zakontraktowane w Narodowym Funduszu Zdrowia, bo mówimy tutaj o sytuacjach gospodarowania środkami publicznymi, żeby taką granicę postawić – zapowiedziała szefowa resortu zdrowia. 

– Dzisiaj widzę, że gdybyśmy powiedzieli o 60–70 procentach budżetu, to myślę, że szpitale by sobie z tym poradziły – powiedziała. 

Jak dodała, chodzi nie tylko pensje lekarskie, lecz o „wszystkie wynagrodzenia w szpitalu”. – Chciałabym, żebyśmy pamiętali, że w szpitalu pracuje personel i lekarski, i pielęgniarki, opiekunowie medyczni, administracja. To naprawdę są duże przedsiębiorstwa – mówiła Sobierańska-Grenda.

Minister zdrowia, pytana o sytuację w onkologii i doniesienia o przekładaniu badań diagnostycznych nawet o rok w związku ze zmianą finansowania diagnostyki obrazowej ponad limit, podkreśliła, że resort pracuje, aby system uporządkować.

– Natomiast mnie zaskakuje to, że w niektórych regionach tak mało jest zakładanych kart DiLO. Mam nadzieję, że zachęcimy podmioty stuprocentowym płaceniem za pacjentów, którzy są diagnozowani w ramach karty DiLO – powiedziała szefowa resortu.

Na uwagę, że „są pacjenci, którzy potrzebują badania, a nie mają raka”, minister odparła: – Jeżeli jest podejrzenie, to lekarz doskonale wie, że może założyć kartę DiLO. Natomiast myślę, że dzisiaj te wprowadzone zmiany przede wszystkim mają stworzyć korytarze życia dla pacjentów właśnie z podejrzeniem onkologicznym, dla tych, którzy tego potrzebują najbardziej.

Minister chce uporządkować diagnostykę 

Przyznała jednocześnie, że „to nie jest tak, że to, co jest wprowadzone, będzie niezmieniane, nie będzie modyfikowane”.

– Rozumiem, że każda wprowadzona zmiana może budzić emocje i kontrowersje. Wsłuchuję się we wszystkie te głosy – stwierdziła szefowa MZ.

Zaznaczyła też, że „jeżeli mówimy o gastroskopii i kolonoskopii, to mamy programy profilaktyczne, w których nie wprowadzamy żadnych zmian”.

– Natomiast faktycznie niektóre jednostki z kolei renegocjują stawki z personelem, wprowadzając również stawkę degresywną w kontraktach, więc myślę, że tutaj naprawdę sytuacja jest różna w zależności od podejścia zarządczego – oceniła Jolanta Sobierańska-Grenda.

Przeczytaj także: „Czas zapanować nad chaosem”.

Menedzer Zdrowia linkedin

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Jolanta Sobierańska-Grenda minister zdrowia szpitale budżet szpitali pensje lekarze wynagrodzenia diagnostyka obrazowa limity