Demolka w zdrowiu – kto jest za to odpowiedzialny ►
Radni Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z PiS zarzucili rządzącym, że to oni ponoszą winę za fatalną sytuację finansową szpitali samorządowych, podkreślając, że to przez nich dyrektorzy muszą wybierać, czy płacić rachunki, czy pensje lekarskie. Skontrował to marszałek Marek Woźniak. – Jeśli przedstawiciele PiS śmią krytykować sytuację w służbie zdrowia, powinni najpierw uderzyć się we własne piersi albo... głowy i zastanowić nad decyzjami z przeszłości – odparował.
- W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego pokłócili się o zdrowie
- Podczas XXV sesji Sejmiku Województwa Wielkopolskiego radni z PiS mówili o fatalnej sytuacji finansowej samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej podległych urzędowi. Obwiniali przy tym rządzących
- Filip Żelazny cytował wypowiedzi dyrektorów szpitali samorządowych. Ci, jak mówił, przyznali, że ich lecznice już się nie bilansują
- Żelazny podał, że aż sześć z szesnastu samorządowych jednostek odnotowało na koniec lutego 2026 r. łączną stratę w wysokości 90 mln zł
- Adam Bogrycewicz wprost mleil o demolce w ochronie zdrowia, za którą odpowiedzialność ponoszą obecni rządzący
- Marszałek Marek Woźniak z Koalicji Obywatelskiej nie utrzymał emocji na wodzy
- Stwierdził, że to wina PiS i jej ustawy podwyżkowej – partia nakazała podwyżki, a Narodowy Fundusz Zdrowia miał je sfinansować. Tak się nie stało, bo nie było na to wystarczająco dużo pieniędzy
Coroczne sesje absolutoryjne w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, połączone z prezentacją raportu o stanie województwa, to okazja do politycznych sporów. Nie inaczej było i tym razem. 25 maja posiedzenie trwało ponad pięć godzin. Choć sojusz Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050 i Lewicy dysponuje zdecydowaną większością, przez co wynik głosowania nad wotum zaufania był od początku przesądzony, na sali nie brakowało złośliwości i uszczypliwości.
Podczas XXV sesji Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, która odbyła się 25 maja 2026 r., radni podjęli uchwałę o udzieleniu Zarządowi Województwa Wielkopolskiego absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2025 r. Za przyjęciem uchwały głosowało 23 radnych, przeciw było 11, nikt nie wstrzymał się od głosu. Sejmik udzielił zatem wotum zaufania.
Dyrektorskie żale
Atak rozpoczął radny Prawa i Sprawiedliwości Filip Żelazny. Skierował on serię pytań do marszałka Marka Woźniaka oraz członkini Zarządu Województwa Katarzyny Kretkowskiej, odpowiedzialnej za obszar zdrowia.
Radny przypomniał posiedzenie Komisji Rewizyjnej z 20 marca 2026 r., w którym uczestniczyli szefowie jednostek ochrony zdrowia podległych samorządowi, i przytoczył wypowiedzi trzech z nich.
Fragment obrad poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.umww.pl/k_328.
Pierwszym był Wojciech Michalik, stojący na czele Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu.
– Dyrektor poinformował, że zważywszy na nieregularne płatności z Narodowego Funduszu Zdrowia, lecznica traciła płynność finansową, szczególnie pod koniec okresu rozliczeniowego. Dodał, że na przykład w styczniu 2026 r. szpital balansował na granicy bankructwa, a w lutym pojawiły się już konkretne problemy z brakiem gotówki – cytował Filip Żelazny.
Jako drugiego radny wywołał Macieja Bryla, dyrektora Wielkopolskiego Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii w Poznaniu. Szef placówki wskazał, że główną przyczyną problemów budżetowych i ujemnego wyniku finansowego (szacowanego obecnie na 18 mln zł) jest właśnie brak regularnych przelewów z NFZ.
Trzecią cytowaną osobą była Anna Jackowska, kierująca Wojewódzkim Szpitalem Wielospecjalistycznym w Lesznie.
– Dyrektor Jackowska mówiła, że na koniec 2025 r. zarządzana przez nią jednostka utraciła płynność, a do zbilansowania budżetu zabrakło około 2 mln zł – podawał Żelazny.
Ogólnie źle
Radny PiS powołał się również na dokumenty finansowe.
– Ze sprawozdania z wykonania planów według stanu na luty 2026 r. wynika, że aż sześć z szesnastu samorządowych jednostek odnotowało łączną stratę w wysokości 90 mln zł – alarmował.
Fatalne finanse
Stan zobowiązań Narodowego Funduszu Zdrowia wobec jednostek ochrony zdrowia podległych Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Wielkopolskiego za trzy kwartały 2025 r. wynosił 133 237 598 zł. Za cztery było to już 168 483 117 zł.
W lutym 2026 r. „Menedżer Zdrowia” jako jedyny opublikował szczegółowe dane zawierające rozpiskę z rodzajami świadczeń i przypisanymi do nich kwotami – więcej w tekście „Płatniku, płać!”.
– Jakie działania podjęto, aby NFZ terminowo płacił podmiotom leczniczym? Co zrobiono, by placówki nie traciły płynności, co przecież zagraża realizacji świadczeń medycznych? – pytał.
Zwrócił się bezpośrednio do uczestników posiedzenia, wyjaśniając konsekwencje tych doniesień.
– Szanowni państwo, abyśmy nie mieli wątpliwości, o czym rozmawiamy: dyrektorzy wprost stwierdzili, że utracili płynność finansową. A to oznacza, że nie mogą regulować swoich bieżących zobowiązań. Strach pomyśleć, co będzie działo się w następnych latach – podsumował, obwiniając o tę sytuację Koalicję Obywatelską.
Demolka!
Jeszcze dosadniejszy w ocenach był inny radny PiS Adam Bogrycewicz.
Mówił o demolce w ochronie zdrowia, za którą odpowiedzialność ponoszą obecni rządzący.
– Dyrektorzy szpitali wojewódzkich muszą się zastanawiać, czy płacić rachunki, czy wynagrodzenia lekarzom. Do tego doprowadził rząd – oświadczył.
Fragment obrad poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.umww.pl/k_328.
Puknijcie się w głowy
Do ataków odniósł się marszałek z KO Marek Woźniak, który nie gryzł się w język.
– Zadam panom radnym pytanie: co rząd Prawa i Sprawiedliwości zrobił przez osiem lat w kwestii poprawy opieki zdrowotnej? Nic. Nie podjęto żadnych działań reformatorskich, które w jakikolwiek sposób ulepszyłyby ten system – skwitował.
Marszałek mówił też o bezpośredniej przyczynie kryzysu finansowego w NFZ.
– Jakoś wszyscy o tym zapomnieli i publicznie o tym się nie mówi, a sprawa jest prosta. To przepisy przygotowane przez PiS zmuszały dyrektorów do podwyższania pensji personelu medycznego, nie zabezpieczając na ten cel absolutnie żadnych pieniędzy – stwierdził Woźniak, krytykując ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych z 8 czerwca 2017 r.
Krótko o ustawie
Z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych wynika coroczna rewaloryzacja zarobków wyliczana jako iloczyn współczynnika pracy określonego w tabeli płac oraz średniej z otrzymywanych pieniędzy za ubiegły rok.
W skrócie, rząd PiS nakazał podwyżki, a Narodowy Fundusz Zdrowia miał je sfinansować poprzez ogólne zwiększenie wycen procedur medycznych (na przykład płacąc szpitalowi więcej za operację wycięcia wyrostka). Dlaczego to nie zadziałało? Ponieważ wyceny z NFZ okazały się o wiele za niskie i nie nadążały za tempem wzrostu płac. W efekcie zdarza się, że pieniądze, które szpitale dostawały na leczenie pacjentów, są przeznaczane na pensje lekarskie.
– Gdyby poprzednia władza zapisała w budżecie, że podwyżki są finansowane bezpośrednio z kasy państwa, a NFZ pokrywa jedynie rosnące koszty procedur medycznych, nie powstałby ten olbrzymi, wielomiliardowy dług, z którym mierzymy się dzisiaj – argumentował marszałek, przerzucając odpowiedzialność za „demolkę” systemu na oponentów.
Jego zdaniem to przez ustawę podwyżkową sytuacja finansowa w zdrowiu jest tak trudna i brakuje pieniędzy.
– Około 80 procent wydatków każdego szpitala stanowią wynagrodzenia. Jeśli ta pozycja kosztowa rośnie tak gwałtownie, budżet nie ma prawa się spiąć – tłumaczył.
– Jeśli przedstawiciele PiS śmią dziś krytykować sytuację w ochronie zdrowia, powinni najpierw uderzyć się we własne piersi albo... głowy i zastanowić nad swoimi dawnymi decyzjami – odparował.
Fragment obrad poniżej, pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.umww.pl/k_328.
Niebawem więcej danych
Wkrótce „Menedżer Zdrowia” po raz kolejny opublikuje dane dotyczące finansów jednostek ochrony zdrowia podległym Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Wielkopolskiego – wcześniej informowaliśmy o tym w tekstach „Szpital duży, szpital mały – oba z kasą problem miały” i „Ile «wiszą», kto utonie?”.
Przeczytaj także: „Jak wymazać długi szpitalne?” i „Kontrola zarobków lekarzy”.

