Lekarze chcą odrzucenia reformy, ministerstwo mówi: prace trwają
Samorząd lekarski chce, żeby przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty został w całości odrzucony i napisany od nowa. Z informacji płynących z resortu wynika jednak, że o wstrzymaniu prac nie ma mowy.
- Naczelna Rada Lekarska (NRL) domaga się odrzucenia w całości projektu nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.
- Chce nowego projektu, przygotowanego we współpracy z samorządem lekarskim i organizacjami reprezentującymi lekarzy.
- Największe zastrzeżenia NRL dotyczą zmian w systemie kształcenia lekarzy.
- Lekarze krytykują również plan wprowadzenie Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego (PEK), większą formalizację specjalizacji oraz możliwości kierowania lekarzy do szpitali powiatowych.
- Samorząd krytykuje także propozycje zaostrzenia odpowiedzialności zawodowej lekarzy, m.in. możliwość zawieszenia prawa wykonywania zawodu za niedopełnienie obowiązku doskonalenia zawodowego, uznając te rozwiązania za nieproporcjonalne i nieuzasadnione.
- Ministerstwo Zdrowia nie zamierza wstrzymywać prac nad ustawą.
Sygnały, że resort chce zrobić krok w tył w sprawie ustawy, pojawiły się pod koniec ubiegłego tygodnia, po spotkaniu kierownictwa Ministerstwa Zdrowia z reprezentacją samorządu lekarskiego. Odbyło się ono dzień po konferencji Jolanty Sobierańskiej-Grendy, w trakcie której szefowa MZ przedstawiła pakiet zmian w ochronie zdrowia. Ich celem ma być m.in. wyeliminowane kominów płacowych. Ministerstwo chce to zrobić, na przykład wprowadzając limit w wynagrodzeniach lekarzy (stawka 240 zł za godzinę).
Na spotkaniu lekarze - MZ ustalono m.in., że powstanie zespół, na którego czele stanie wiceminister Tomasz Maciejewski. Osoba szefa zespołu jest tu o tyle istotna, że za przygotowanie projektu zmian w ustawie o zawodzie lekarza odpowiadała wiceminister Katarzyna Kęcka. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu Naczelna Rada Lekarska złożyła do premiera wniosek o jej odwołanie.
Jak poinformowało Ministerstwo Zdrowia, zespół z Maciejewskim na czele będzie prowadził prace nad rozwiązaniami „dotyczącymi zarówno ustawy o izbach lekarskich, jak i ustawy o zawodzie lekarza, stanowiąc forum dalszego dialogu między resortem a samorządem lekarskim”.
Ministerstwo Zdrowia, odpowiadając na pytania „Menedżera Zdrowia”, zapewniło, że prace nad nowelizacją ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie zostały wstrzymane. – Zakończył się etap konsultacji społecznych i zaczyna się analiza zgłoszonych uwag – poinformowało Biuro Komunikacji MZ.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw jeszcze na etapie prac w resorcie zdrowia wywoływał ostrą krytykę w środowisku lekarskim. Sprzeciw budziły zapowiedzi dotyczące na przykład skrócenia stażu. Dokument został opublikowany i skierowany do konsultacji 8 czerwca.
Już kilka dni później Naczelna Rada Lekarska opublikowała stanowisko, w którym czytamy, że „zdecydowana większość zmian, jakie Ministerstwo Zdrowia przewidziało w projekcie ustawy w obszarze kształcenia i egzaminowania lekarzy, jest nie do przyjęcia dla środowiska lekarskiego, dlatego Naczelna Rada Lekarska wnioskuje o zaprzestanie dalszych prac nad tym projektem ustawy”.
W stanowisku prezydium z 10 lipca 2026 r. ten postulat został podtrzymany.
– Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wnioskuje o odrzucenie projektu w całości i przygotowanie nowego w uzgodnieniu z samorządem lekarskim i innymi organizacjami reprezentującymi lekarzy – czytamy. Lista zastrzeżeń jest długa.
NRL negatywnie ocenia fakt, że ministerialny projekt zmierza do skrócenia, a docelowo do likwidacji stażu podyplomowego oraz tworzenia kolejnych egzaminów państwowych. Zdaniem NRL nowelizacja:
- nadmiernie formalizuje szkolenie specjalizacyjne;
- tworzy możliwości naboru na specjalizację poza systemem postępowania kwalifikacyjnego;
- pozwala na „siłowe" skierowania lekarzy do szpitali powiatowych w celu realizacji szkolenia specjalizacyjnego (co sprowadza rolę specjalizującego się lekarza do wypełnienia braków kadrowych);
- pogarsza sytuację lekarzy korzystających w trakcie szkolenia specjalizacyjnego z ustawowej ochrony rodzicielstwa, macierzyństwa, zdrowia lub niepełnosprawności;
- odbiera prawo do zmiany miejsca szkolenia specjalizacyjnego lub wprowadza restrykcje związane z niepodjęciem szkolenia specjalizacyjnego;
- przywraca obowiązkową część ustną PES dla osób, które uzyskały wysoki wynik z części testowej oraz przerzuca na samorząd lekarski obowiązki, które powinny pozostawać w kompetencji właściwych instytucji systemu ochrony zdrowia.
Wśród innych rozwiązań zawartych w ministerialnym projekcie, jednoznacznie krytykowanych przez NRL, jest też zmiana w art. 18. Zdaniem NRL, sprowadza się ona do tego, że lekarzowi, który nie dopełnił obowiązku doskonalenia zawodowego, zawsze będzie zawieszane prawo wykonywania zawodu.
– Rozwiązanie takie nie jest praktykowane w innych zawodach zaufania publicznego (np. radcowie prawni) i jawi się jako skrajnie rygorystyczne. Zawieszenie prawa wykonywania zawodu jest jedną z najsurowszych kar orzekanych przez sądy lekarskie tylko za najbardziej poważne przewinienia zawodowe przy znacznym stopniu winy sprawcy, nie można na równi z takimi karygodnymi zachowaniami stawiać niedopełnienia w terminie obowiązku doskonalenia zawodowego – czytamy.
NRL „zdecydowanie negatywnie” opiniuje również plan wprowadzenia nowego egzaminu dla lekarzy, czyli Państwowego Egzaminu Kompetencyjnego (PEK). Ma się on odbywać po module podstawowym szkolenia specjalizacyjnego. Jego zaliczenie ma dawać lekarzom w trakcie specjalizacji uprawnienie do samodzielnego dyżurowania i realizowania świadczeń zdrowotnych.
– Projektowane przepisy dotyczące PEK powinny zostać usunięte z projektu ustawy w całości. Nie wykazano rzeczywistego problemu systemowego, który uzasadniałby stworzenie kolejnego państwowego egzaminu w procesie kształcenia specjalizacyjnego lekarzy. Z uzasadnienia projektu ustawy nie wynika, aby obowiązujący model szkolenia specjalizacyjnego nie zapewniał odpowiedniej weryfikacji kompetencji lekarzy lub nie gwarantował bezpieczeństwa pacjentów – uważa NRL.
Według samorządu wprowadzenie PEK prowadziłoby do mnożenia egzaminów państwowych, które nie mają wpływu na podniesienie jakości kształcenia ani bezpieczeństwa pacjentów.
– Na szczególną krytykę zasługuje również fakt, że projektowane rozwiązanie podważa znaczenie obowiązującego modelu szkolenia specjalizacyjnego oraz rolę kierownika specjalizacji – czytamy. – Wprowadzenie dodatkowego egzaminu państwowego oznacza w istocie brak zaufania ustawodawcy do systemu szkolenia oraz bieżącej oceny lekarza dokonywanej przez osoby odpowiedzialne za jego kształcenie – stwierdza NRL.
Przeczytaj także: „Porozumienie Rezydentów: Ustawa tworzy represyjny i dyskryminujący system ”



