Nieprzestrzeganie standardu okołoporodowego może być błędem medycznym
Standard okołoporodowy nie jest tylko zbiorem zaleceń i sugestii – to powszechnie obowiązujące prawo, którego placówki medyczne mają obowiązek przestrzegać. Naruszanie tych zasad może wiązać się nie tylko z karami umownymi, ale nawet potencjalną odpowiedzialnością medyków.
Dlatego ważne, by z jednej strony rodzące kobiety znały swoje prawa, a z drugiej personel medyczny poważnie podchodził do przepisów. To bowiem nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa – przypomina o tym Prawo.pl, informując, że obecnie obowiązujący standard opieki okołoporodowej został przyjęty w formie rozporządzenia w 2018 r.
Dokument został wydany na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie o działalności leczniczej i w założeniu ma kompleksowo regulować zasady sprawowania opieki nad kobietą w ciąży, rodzącą, w połogu oraz nad noworodkiem. Jego głównym celem jest zapewnienie dobrostanu matki i dziecka przy ograniczeniu procedur medycznych do niezbędnego dla bezpieczeństwa minimum.
Zmiany z początku maja
Ostatnie zmiany w rozporządzeniu zaczęły obowiązywać 7 maja – zapisano je w rozporządzeniu ministra zdrowia z 23 października 2025 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej. „Menedżer Zdrowia” omówił je w tekście „Nowy standard opieki okołoporodowej”.
To przepisy, a nie zalecenia
To, że standard okołoporodowy nie jest tylko martwym dokumentem, mówi w rozmowie z Prawo.pl Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizująca się w sprawach o błędy medyczne.
Prawniczka podkreśla, że z perspektywy pacjentów standard znacznie zwiększa szanse na uzyskanie obiektywnej opinii biegłego i przyznanie w wyroku odszkodowania za błąd okołoporodowy.
Tam, gdzie standard nakazuje konkretne działania, na przykład badania diagnostyczne w określonym czasie, lekarz nie może dowolnie interpretować przepisu i swobodnie decydować czy w ogóle, a jeśli tak, to kiedy wykona daną czynność.
– Wykonanie zaleceń przewidzianych rozporządzeniem nie zależy od decyzji lekarza. Nie może też być przez niego modyfikowane, na przykład na podstawie własnych przekonań bądź wyników opublikowanych w piśmiennictwie badań klinicznych o niewielkiej sile dowodowej – mówi ekspertka.
Standard to twarde przepisy, a nie tylko rekomendacje czy sugestie.
– Zmiany, które weszły w życie 7 maja, przewidują chociażby obowiązek skierowania ciężarnej między 33. a 37. tygodniem ciąży na konsultację anestezjologiczną dla kobiet decydujących się na łagodzenie bólu porodowego z zastosowaniem analgezji regionalnej – przypomniała.
Dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, w rozmowie z Prawo.pl, mówi z kolei, że nowa wersja standardów to potencjalnie nowe podstawy odpowiedzialności lekarza prowadzącego ciążę.
W nowej wersji dokumentu uzupełniono czynniki ryzyka powikłań okołoporodowych, wskazując, iż czynnikiem ryzyka powikłań okołoporodowych jest:
- rozpoznanie choroby psychicznej lub depresji,
- próby samobójcze,
- zachowania autoagresywne,
- zaburzenia odżywiania,
- doznanie przemocy seksualnej,
- zaburzenia psychiczne związane z wcześniejszym porodem.
– Zmiana ta wpływa na zakres odpowiedzialności lekarza, ponieważ wymusza na nim szersze przeprowadzanie wywiadu z pacjentką i ocenę pewnych okoliczności niezależnie od oceny samopoczucia kobiety ciężarnej – wyjaśnia prawnik, podkreślając, że zgodnie z nowymi zasadami kobieta w ciąży fizjologicznej powinna być konsultowana nie rzadziej niż co cztery tygodnie w zależności od zaawansowania ciąży, a w uzasadnionych przypadkach – częściej.
Przeczytaj także: „Co zmieniają nowe standardy opieki okołoporodowej?”, „Zamknięte porodówki”, „Znikające porodówki – już co czwarta zamknięta”, „Mniej porodówek – i co z tego wynika?”, „Jak rodzić w Bieszczadach?” i „Gdzie rodzi się taniej?”.
Więcej o porodówkach po kliknięciu w poniższy baner.

