Pieniądze na system ochrony zdrowia. „Projekty są na stole”
– Zawsze będę optowała za większymi pieniędzmi dla systemu ochrony zdrowia. Wiemy, że pojawiają się różne projekty na stole tych rozwiązań – składka zdrowotna, nowy podatek, który mógłby być wprowadzony – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
13 maja w programie „Graffiti ”na antenie Polsat News Jolanta Sobierańska-Grenda została zapytana, czy podtrzymuje słowa wypowiedziane w TVN24 o tym, że „pacjentom już jest lepiej”.
– Przede wszystkim mamy e-rejestrację, która uwolniła nam terminy. Od 1 lipca będą wchodziły kolejne specjalizacje, w których będzie można się zarejestrować w dogodny sposób, mamy w tej chwili w procedowaniu ustawę o e-zdrowiu. W związku z tym mam nadzieję, że ona uzyska akceptację i będziemy w stanie zaproponować skróconą ścieżkę diagnostyczną poprzez e-konsylium – wskazała.
„Widzę, jak ludzie się cieszą”
Zdaniem minister nowe rozwiązania na pewno „usprawnią pracę podmiotów i dostępność dla pacjentów”, ale wciąż „wiele rzeczy jest do uporządkowania”.
– Nie wszystko się od razu dzieje, ale cieszę się, że chociażby zaczynamy porządkować sieć hematologiczną, na którą długo pacjenci czekali, i mam nadzieję, że już niebawem będziemy w stanie tę sieć wdrażać w Polsce. Dużo rzeczy się dzieje, są też środki z KPO, które – myślę – do wszystkich pacjentów trafią już niebawem, a jeżdżę po kraju i widzę, jak ludzie się cieszą z tego, że 18 miliardów przynosi realne już korzyści, a zakup sprzętu, inwestycje, to łącznie 36 miliardów – stwierdziła.
Szefowa resortu zdrowia zaznaczyła, że „bardzo kibicuje” podmiotom, które „profilują swoją działalność zgodnie z oczekiwaniami demograficznymi, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom nie tylko tu i teraz, ale na najbliższe lata”.
Odnosząc się do planowanych zmian w ochronie zdrowia, prowadzący „Graffiti” poruszył wątek finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia, który „bez zastrzyku finansowego, bez podwyżki składki zdrowotnej, bez zmiany w budżecie" może nie przynieść realnej zmiany w polskich szpitalach, odczuwanej przez pacjentów.
– Myślę, że cieszyliśmy się w 2021 roku, że przekraczamy 100 miliardów złotych w Narodowym Funduszu Zdrowia. Dzisiaj mamy już przeznaczonych w tym roku 220 miliardów – przypomniała Sobierańska-Grenda.
Nie 20, ale 15 mld zł
– Szacujemy, że około 15–16 miliardów będzie nam brakowało. Przede wszystkim chciałabym, żebyśmy mieli poczucie że pieniądze, które przeznaczamy na publiczny system ochrony zdrowia, są wydawane w sposób racjonalny, należyty i w trosce o pacjenta – argumentowała szefowa MZ.
– Zawsze będę optowała za większymi pieniędzmi dla systemu ochrony zdrowia. Wiemy, że pojawiają się różne projekty na stole tych rozwiązań – składka zdrowotna, nowy podatek, który mógłby być wprowadzony – dodała.
Minister zdrowia podkreśliła, że popiera m.in. solidarnościową składkę zdrowotną, wskazując, że „poważnej dyskusji” wymaga sytuacja grup uprzywilejowanych, które dzisiaj tą składkę płacą na dużo niższym poziomie.
– Po prostu wiem, że jest też dobra współpraca z Ministerstwem Finansów. Nie zapominajmy, że w zeszłym roku ponad składkę zdrowotną dołożyliśmy do Narodowego Funduszu Zdrowia ponad 40 miliardów złotych – powiedziała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Przeczytaj także: „O zdrowiu ponad podziałami” i „Pełzająca reforma się nie sprawdza. Co proponują ludowcy?”.

