Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Pharmaceutics, PAP

Leki na cukrzycę i otyłość mogą pomagać w leczeniu chorób skóry

123RF

Agoniści receptora GLP-1 wykazują wysoką skuteczność w terapii cukrzycy typu 2 oraz otyłości. Najnowsze doniesienia naukowe sugerują, że te same substancje mogą przynieść przełom w dermatologii dzięki swoim silnym właściwościom przeciwzapalnym.

W artykule „GLP-1 Receptor Agonists in Chronic Inflammatory Skin Diseases: Immunometabolic Mechanisms and Translational Perspectives”1opublikowanym na łamach czasopisma „Pharmaceutics” badacze z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu podsumowali aktualną wiedzę o potencjale wykorzystania agonistów receptora GLP-1 w dermatologii. Analizowano ich zastosowanie między innymi w leczeniu łuszczycy, atopowego zapalenia skóry (AZS), trądziku odwróconego oraz przewlekłych ran.

Zainteresowanie dermatologów lekami z tej grupy (takimi jak semaglutyd) narodziło się podczas rutynowej obserwacji pacjentów chorych na cukrzycę i otyłość. Lekarze dostrzegli, że poprawie parametrów metabolicznych u części chorych towarzyszyło wyraźne złagodzenie zmian skórnych.

– Początkowo były to pojedyncze obserwacje kliniczne u pacjentów z łuszczycą. Z czasem zaczęto analizować, czy za tym efektem stoją konkretne mechanizmy biologiczne, czy jedynie ogólna poprawa kondycji organizmu wynikająca z redukcji masy ciała – wyjaśniła dr Małgorzata Ponikowska z Uniwersyteckiego Centrum Dermatologii Ogólnej i Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Przełomowym momentem było odkrycie, że receptory GLP-1 znajdują się nie tylko w trzustce czy przewodzie pokarmowym, ale są obecne również na komórkach układu odpornościowego. Oznacza to, że omawiane związki mogą bezpośrednio hamować mechanizmy odpowiedzialne za rozwój przewlekłych procesów zapalnych.

Choć łuszczyca, AZS czy trądzik odwrócony różnią się objawami, wszystkie te schorzenia łączy jeden wspólny mianownik – ciągła aktywacja układu immunologicznego. To właśnie ona napędza destrukcję tkanek i podtrzymuje zmiany chorobowe.

Badania dowiedli, że agoniści receptora GLP-1 potrafią modyfikować aktywność komórek odpornościowych, w tym makrofagów, neutrofili oraz limfocytów T. Jednocześnie wyciszają wydzielanie cytokin prozapalnych, takich jak TNF-α, IL-6 czy IL-17, odgrywających kluczową rolę w patogenezie łuszczycy.

– Najbardziej obiecujące wydaje się właśnie działanie przeciwzapalne tych preparatów. Coraz więcej danych potwierdza, że mogą one modulować odpowiedź immunologiczną, a nie tylko wpływać na metabolizm. To szczególnie istotne w schorzeniach, w których przewlekła reakcja zapalna jest głównym motorem procesu chorobowego – wskazała dr Małgorzata Ponikowska.

Obecnie najbogatszą literaturą medyczną dysponujemy w kontekście łuszczycy. Choroba ta dotyka około 2–3 proc. populacji i coraz częściej jest klasyfikowana jako schorzenie ogólnoustrojowe. Pacjenci zmagający się z nią wykazują wyższe ryzyko rozwoju otyłości, insulinooporności, cukrzycy typu 2 oraz schorzeń sercowo-naczyniowych. Ten ścisły związek sprawia, że agoniści GLP-1 stanowią dla nich idealne rozwiązanie terapeutyczne.

W analizowanych pracach opisywano wyraźne zmniejszenie nasilenia łuszczycy po wdrożeniu liraglutydu lub semaglutydu. Autorzy publikacji zaznaczają jednak, że na tym etapie trudno precyzyjnie rozgraniczyć, jaka część tego sukcesu wynika z bezpośredniego uderzenia w zapalenie, a jaka jest po prostu efektem chudnięcia i wyrównania metabolicznego.

Duże nadzieje wiąże się także z podawaniem agonistów GLP-1 w atopowym zapaleniu skóry. AZS charakteryzuje się uszkodzeniem bariery naskórkowej i wadliwą pracą układu odpornościowego. Testy eksperymentalne sugerują, że leki te mogą wygaszać stan zapalny oraz stymulować regenerację tkankową. Choć twarde dane kliniczne są jeszcze skąpe, ten kierunek medycyny uznaje się za niezwykle obiecujący.

Naukowcy zwrócili również uwagę na wpływ leków na procesy naprawcze w skórze. W testach zauważono poprawę działania śródbłonka naczyń krwionośnych, lepsze ukrwienie oraz szybsze zamykanie się uszkodzeń skóry.

– Coraz głośniej mówi się o tym, że profil działania tych substancji obejmuje wsparcie regeneracji. To kluczowa wiadomość dla osób z cukrzycą, u których niegojące się rany stanowią potężne wyzwanie medyczne – podsumowała dr Małgorzata Ponikowska.

Jeśli kolejne fazy badań potwierdzą te doniesienia, agoniści GLP-1 mogą w przyszłości stać się standardem w leczeniu skomplikowanych owrzodzeń. Współczesna medycyna stoi na stanowisku, że dermatologia nie kończy się na skórze – toczący się w niej proces zapalny rzutuje na cały organizm, potęgując zagrożenia metaboliczne i kardiologiczne.

Przypis:

  1. www.mdpi.com/605.

Przeczytaj także: „Czego oczy nie widzą, tego w brzuchu nie ma”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Małgorzata Ponikowska Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu Pharmaceutics agoniści receptora glukagonopodobnego peptydu 1 semaglutyd liraglutyd dermatologia łuszczyca atopowe zapalenie skóry trądzik odwrócony przewlekłe rany owrzodzenia leczenie otyłości cukrzyca medycyna metaboliczna immunodermatologia układ odpornościowy działanie przeciwzapalne cytokiny prozapalne czynnik martwicy nowotworu alfa interleukina 6 interleukina 17 regeneracja skóry nowoczesne terapie w dermatologii