Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: PAP

Przewlekła obturacyjna choroba płuc trzecią przyczyną zgonów w Polsce

123RF

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) to już trzecia najczęstsza przyczyna zgonów w Polsce, a mimo to społeczna wiedza o niej pozostaje znikoma. Schorzenie stopniowo prowadzi do inwalidztwa oddechowego i odbiera pacjentom samodzielność. Dlatego tak ważne jest zapobieganie, wczesne rozpoznawanie i optymalne leczenie.

Jak rozwija się POChP i jakie daje objawy?

Choroba rozwija się w odpowiedzi na szkodliwe, drażniące działanie dymu tytoniowego oraz zanieczyszczeń powietrza, w tym gazów i cząstek stałych. Wywoływany przez nie przewlekły stan zapalny skutkuje trwałym ograniczeniem przepływu powietrza przez drogi oddechowe (czyli obturacją). Towarzyszą temu objawy takie jak duszność (początkowo podczas wysiłku, a później również w spoczynku), odkrztuszanie plwociny oraz przewlekły kaszel. Brak prawidłowego i szybkiego leczenia prowadzi do przedwczesnej śmierci.

Skala problemu w Polsce

– Uwzględniając liczebność populacji Polski, można szacować, że od 2 mln do 2,5 mln osób w naszym kraju ma POChP. Jednak według danych Narodowego Funduszu Zdrowia zaledwie 1,3 mln pacjentów ma postawione oficjalne rozpoznanie. To oznacza, że aż połowa chorych nie wie, iż u podstawy ich dolegliwości leży śmiertelne zagrożenie – wskazuje prof. Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Przypomina on jednocześnie, że choroba nie ogranicza się wyłącznie do układu oddechowego.

– To schorzenie całego organizmu. Zaczyna się w płucach, ale cierpi również układ krążenia, narządy miąższowe oraz mózg. Właśnie dlatego jest to obecnie trzecia przyczyna zgonów w kraju – wyjaśnia specjalista.

Ogromne koszty ekonomiczne i społeczne

Prof. Piotr Dąbrowiecki podkreśla, że koszty ekonomiczne są olbrzymie.

– Wszystkie choroby płuc kosztują nas 78 mld zł rocznie, a koszty samej POChP wynoszą 16 mld zł.

Wynika to między innymi z konieczności zapewnienia porad specjalistycznych, których udziela się rocznie 443 tys., oraz z leczenia zaostrzeń i hospitalizacji – tych notuje się około 56 tys. w ciągu roku. Co roku z powodu tego schorzenia umiera kilkanaście tysięcy Polaków.

Lata czekania na wyrok

– Wiemy, że im wcześniej zdiagnozujemy pacjenta, tym łatwiej jest nam powstrzymać destrukcyjny wpływ choroby na organizm. Tymczasem w Polsce od wystąpienia pierwszych objawów do rozpoznania mija od 7 do 10 lat – zaznacza prof. Piotr Dąbrowiecki.

Potwierdzają to dane z ankiety przeprowadzonej przez Fundację To Się Leczy wśród 442 pacjentów. Niemal 60 proc. ankietowanych czekało na diagnozę ponad rok, a aż 31 proc. – od 4 do 14 lat lub nawet dłużej.

Zbyt późne wykrycie skutkuje szybszym pojawianiem się powikłań, rozwojem innych chorób oraz drastycznym spadkiem jakości życia i samodzielności. U chorych dwukrotnie częściej występuje cukrzyca typu 2 oraz osteoporoza, a zawał serca i udar mózgu dotykają ich trzykrotnie częściej.

Dlaczego tak późno wykrywamy POChP?

Jako główną przyczynę tak późnych diagnoz prof. Paweł Śliwiński, kierownik II Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, wskazuje brak świadomości społecznej.

– Społeczeństwo ma znikomą wiedzę o przyczynach tego stanu. Podstawowym czynnikiem ryzyka pozostaje palenie papierosów, w tym bierne, a w pewnym odsetku także zanieczyszczenie powietrza. Osoba, która pali, mieszka w zadymionym mieście i nie zna objawów, potrafi przez kilkanaście lub kilkadziesiąt lat żyć w nieświadomości – ocenia ekspert.

Rozpoznanie utrudnia fakt, że nawet u połowy pacjentów nie występuje kaszel.

– A to właśnie kaszel najczęściej skłania chorych do wizyty u lekarza – dodaje prof. Piotr Dąbrowiecki.

Bariery w systemie ochrony zdrowia

Prof. Paweł Śliwiński zwraca również uwagę na problem niewystarczającej wiedzy wśród medyków, którzy nie zawsze właściwie interpretują pierwsze symptomy.

– Na przykład diagnozując duszność, szukają wyłącznie chorób układu krążenia, zapominając, że w równym stopniu może za nią odpowiadać choroba płuc.

W jego ocenie zawodzi też organizacja systemu ochrony zdrowia.

– Jeśli lekarz podstawowej opieki zdrowotnej ma zaledwie 15 minut na przyjęcie pacjenta, trudno wyobrazić sobie, aby w tym czasie rzetelnie zebrał wywiad, zbadał chorego oraz wykonał i zinterpretował spirometrię, która jest przecież podstawowym badaniem diagnostycznym.

Potrzeba zmian

Zdaniem eksperta ważne jest utworzenie centrów doskonałości spirometrycznej, w których specjaliści mogliby bezbłędnie przeprowadzać to badanie. Centra te służyłyby lekarzom POZ do weryfikacji, czy pacjent ma POChP i jak bardzo jest ona zaawansowana.

Lekarzom brakuje też czasu na edukację w zakresie profilaktyki.

– Taka rozmowa nie może kończyć się na zdawkowym zaleceniu „Proszę nie palić”. Potrzebna jest profesjonalna porada antynikotynowa – podkreśla prof. Paweł Śliwiński. Tymczasem specjalistyczne poradnie tego typu są w Polsce nieliczne, co prowadzi do porażki w obszarze profilaktyki zerwania z nałogiem.

Ekonomia kontra zdrowie publiczne

– Dlaczego tak się dzieje? Wpływy z akcyzy od wyrobów tytoniowych wynoszą 38 mld zł, a koszty leczenia POChP to 16 mld zł. Mamy więc prosty rachunek ekonomiczny, co bardziej się opłaca. Myślę, że to są podstawowe przyczyny – mówi wprost prof. Paweł Śliwiński.

Przypomina zarazem, że nałóg nikotynowy wywołuje także inne groźne schorzenia, w tym raka płuca, raka pęcherza oraz niedokrwienną chorobę serca.

Nowe zagrożenia: Młodzież a e-papierosy

Według specjalisty edukacja o szkodliwości tytoniu musi objąć całe społeczeństwo, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży, która masowo sięga po e-papierosy oraz podgrzewacze tytoniu.

– Nie zgadzam się z poglądem, że są one mniej szkodliwe niż tradycyjny papieros, ponieważ nikt tego na razie nie udowodnił. Używanie tych wyrobów utrwala nawyk behawioralny, co drastycznie zwiększa ryzyko, że młodzi ludzie w dorosłym życiu przejdą na klasyczne papierosy, które bezpośrednio wywołują stan zapalny w oskrzelach i prowadzą do POChP – podsumowuje prof. Paweł Śliwiński.

Przeczytaj także: „Nowe dane o e-papierosach – ryzyko raka płuca może być wyższe, niż sądzono”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: przewlekła obturacyjna choroba płuc POChP choroby płuc inwalidztwo oddechowe duszność przewlekły kaszel diagnoza POChP badanie spirometryczne koszty leczenia POChP akcyza na wyroby tytoniowe profilaktyka antynikotynowa podgrzewacze tytoniu jak rozpoznać POChP jakie są objawy POChP ile osób choruje na POChP w Polsce dlaczego POChP jest groźne jak palenie papierosów wpływa na płuca jak leczyć przewlekłą obturacyjną chorobę płuc co to jest obturacja powikłania POChP cukrzyca a POChP zawał serca a POChP osteoporoza a POChP Piotr Dąbrowiecki Paweł Śliwiński