Lewica o zdrowie się bije – bez pieniędzy system nie przeżyje ►
Czy brak zgody na zwiększenie finansowania systemu ochrony zdrowia to sprawa, przez którą Lewica byłaby gotowa wyjść z koalicji?
Wyborcze problemy
Anna Maria Żukowska z Lewicy (która jest w koalicji rządowej) 13 maja w rozmowie z Polsat News jednoznacznie stwierdziła, że rządzący przez system ochrony zdrowia będą mieli problem w wyborach parlamentarnych w 2027 r.
– Mówiłam już o tym w wystąpieniu dotyczącym wotum nieufności wobec minister Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Powtórzę – obawiam, że wyborcy ocenią stan systemu ochrony zdrowia, dając nam, jako kolaicji rządzącej, już nie żółtą, ale czerwoną kartkę. Trudno będzie wygrać wybory, kiedy nie wydaje się odpowiednio dużo na profilaktykę – oceniła.
Panie premierze, czas na zmianę
30 kwietnia posłowie zajęli się wnioskiem o wyrażenie wotum nieufności wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Jedną z wypowiadających się była Anna Maria Żukowska. „Menedżer Zdrowia” pisał o tym w tekście „Co z minister zdrowia?”.
– Jeśli pan, panie premierze, nie zmieni swojego podejścia do finansowania zdrowia, to obawiam się, że będziemy mieli problem, żeby wspólnie wygrać kolejne wybory. Ochrona zdrowia jest najważniejszym tematem dla wszystkich Polek i Polaków, niezależnie od poglądów politycznych – powiedziała do Donalda Tuska.
– Lewica jest lojalnym koalicjantem, jesteśmy wspólnym rządem – dodała posłanka, zwracając jednak uwagę na limity w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej.
Ostatecznie Sejm odrzucił wniosek o wyrażenie wotum nieufności (między innymi dzięki głosom Lewicy).
Żukowska podkreśliła, że ochrona zdrowia jest ważna dla jej partii.
– Z sytuacji w ochronie zdrowia nie cieszę się. Mogłaby być dużo lepsza, ale, aby tak się stało, potrzebne jest dużo więcej pieniędzy – których w budżecie nie ma i raczej nie będzie. Aby zwiększyć finansowanie publicznej ochrony zdrowia, przygotowaliśmy projekt ustawy – przekazała.
Główne założenia pomysłu Lewicy dotyczącej podatku zdrowotnego to:
- stawka: 12 proc. od podstawy opodatkowania PIT i CIT, co przy kwocie wolnej 30 tys. zł rocznie dla wszystkich podatników (w tym przedsiębiorców) daje dla 90 proc. obywateli największą obniżkę obciążeń zdrowotnych od lat,
- dla osób prawnych (między innymi korporacji), które do tej pory nie płaciły składki zdrowotnej, to również 12 proc., ale przewidziana jest tarcza podatkowa, czyli odliczenie 7 proc. dla tych firm, które uczciwie odprowadzają wszystkie podatki w Polsce (to oznacza, że efektywnie zapłacą o 5 proc. więcej podatku CIT),
- pełna synchronizacja z systemem zwolnień i odliczeń podatkowych PIT.
Według Lewicy system oparty na składce zdrowotnej nabiera cech niekonstytucyjnych.
Obciążenia są rozkładane nierówno i dostęp do ochrony zdrowia też nie jest równy. Dalsze trwanie tego modelu oznacza konieczność coraz większego finansowania systemu z budżetu państwa albo przerzucania kosztów bezpośrednio na obywateli. Na to politycy z Lewicy się nie zgadzają.
Poza tym w projekcie Lewicy znalazł się zapis o podatku tłuszczowym i jednolita akcyza alkoholowa.
Lewica chciałaby opodatkować produkty, które realnie pogarszają zdrowie, twierdząc, że niezdrowa żywność i alkohol są niedostatecznie opodatkowane. Nie chcą przy tym, by zmiany w systemie ochrony zdrowia odbywały się kosztem polskich rodzin, lecz tych, którzy w Polsce bardzo dużo zarabiają, a jednocześnie nie płacą adekwatnych podatków.
Całość wpływów z podatku tłuszczowego miałaby być przekazywana do Narodowego Funduszu Zdrowia.
W konsultacjach
Projekt Lewicy jest w konsultacjach wewnątrzkoalicyjnych. Nie został jeszcze opublikowany i wniesiony do Sejmu.
Polsat News spytał, czy kwestie związane z ochroną zdrowia to sprawa, przez którą Lewica byłaby gotowa wyjść z koalicji?
– My nie lubimy w ten sposób stawiać sprawy, ale zdrowie (i jego finansowanie) to absolutnie jest fundament, o który będziemy walczyć, szarpać i wyszarpywać. Między innymi o tym rozmawia przewodniczący Lewicy Włodzimierz Czarzasty z premierem Donaldem Tuskiem – dodała.
Fragment wypowiedzi poniżej.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.polsatnews.pl/1915 – opublikowane zostało na X przez Lewicę.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk
O tym, że pieniędzy w zdrowiu brakuje, mówiła także minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy (22 kwietnia w TVP Info).
– Konsekwentnie powtarzamy, że trzeba zwiększyć finansowanie publicznej ochrony zdrowia. Aby nie być gołosłownymi – bo jesteśmy lojalnym koalicjantem – przedstawiliśmy projekt ustawy – przekazała.
– Oczekujemy od minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy, że się nad tym projektem pochyli, ewentualnie, jeśli ma inny pomysł na większe pieniądze na ochronę zdrowia, to, że go wdroży. Nasze stanowisko jest jasne: publiczna ochrona zdrowia musi być dobrze finansowana – powiedziała.
Przeczytaj także: „A gdyby w referendum zapytać o zdrowie?”.

