Nieprawidłowości w Szpitalu Południowym – dwa śledztwa i nowa rada nadzorcza
W sprawie Szpitala Południowego w Warszawie wszczęte zostały dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba. Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podał nazwiska członków nowej rady nadzorczej tej placówki.
Prok. Skiba przekazał, że w ostatnich dniach do prokuratury wpłynęły cztery zawiadomienia w głośniej sprawie: jedno z samego Szpitala Południowego, a trzy od posłów. Podkreślił, że opierały się one w głównej mierze na informacjach medialnych, które pojawiły się w zeszłym tygodniu.
– Zawiadomienie Szpitala Południowego dotyczyło szczegółowych zastrzeżeń co do pracy jednego z lekarzy. Poparte było dokumentacją dotyczącą jego zatrudnienia i rozliczeń dokonywanych przez tego lekarza – powiedział.
Następnie doprecyzował, że pierwsze śledztwo „dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie powyżej pół miliona złotych (558 558,70 zł) na szkodę Szpitala Południowego w związku z przedłożeniem nierzetelnych faktur, z których wynikał nieprawdziwy czas pracy lekarza, który przedkładał te faktury”. Grozi za to od roku do 10 lat więzienia.
Rafał Trzaskowski wśród przesłuchiwanych?
– Drugie postępowanie ma znacznie szerszy zakres i dotyczy w pierwszej kolejności niegospodarności, której mieli się dopuścić przedstawiciele odpowiedzialni za funkcjonowanie Warszawskiego Szpitala Południowego w związku z nieprawidłowościami i brakiem nadzoru nad pracą, m.in. SOR-u tego szpitala – powiedział prok. Skiba.
Wyjaśnił, że chodzi po pierwsze o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów na SOR, a po drugie o kolejność zawierania umów, weryfikację składanych faktur i płatności za nie.
– Mówimy o przekroczeniu uprawnień, przede wszystkim o niedopełnieniu obowiązków funkcjonariuszy publicznych z warszawskiego ratusza, którzy będąc odpowiedzialni za nadzór nad tym szpitalem, nie dopełnili odpowiednich warunków w zakresie cyklicznych kontroli i weryfikacji funkcjonowania tego szpitala pomimo przychodzących do nich formalnych i nieformalnych informacji – dodał.
Prok. Skiba zaznaczył, że niewykluczone jest przesłuchanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w charakterze świadka. Podkreślił, że oba postępowania będą prowadzone w warszawskiej prokuraturze okręgowej i będą miały tych samych dwóch referentów, którzy będą działali zespołowo.
Przekazał, że konieczne będą przesłuchania powyżej 50 osób, w tym zarządu szpitala, dyrekcji, rady nadzorczej, osób z warszawskiego ratusza, jak również innych osób, których konieczność może się pojawić w ramach śledztw.
– Bierzemy pod uwagę, że liczba tych materiałów, które będą do nas cyklicznie spływały, będzie powodowała, że konieczne będzie rozszerzenie i powołanie specjalnego zespołu śledczego – dodał prok. Skiba.
Warszawscy policjanci nie będą prowadzili śledztwa
Zaznaczył, że czynności śledcze nie będą prowadzone przez warszawskich policjantów, gdyż są oni dofinansowywani ze stołecznego ratusza. – Dlatego uważamy, że konieczne jest przeprowadzenie tego postępowania we współdziałaniu z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym – dodał.
Przekazał, że prokuratorzy opierali się do tej pory głównie na materiałach przesłanych przez Szpital Południowy. – W tej sprawie jest bardzo duży szum medialny, który też utrudniał nam prawidłowe zakwalifikowanie poszczególnych zachowań i takie podzielenie tego postępowania, by było ono jak najbardziej adekwatne co do roli procesowej poszczególnych osób – powiedział prok. Skiba.
Poinformował też, że przelane przez lekarza pół miliona złotych zostało zwrócone przez szpital „z uwagi na fakt, że nie można było prawidłowo dokonać zaliczenia tych środków na rachunku szpitala”.
Rafał Trzaskowski zmienił radę nadzorczą Szpitala Południowego
Po ujawnieniu gigantycznych zarobków lekarza Dawida Kacprzyka i opisaniu ich przez media, prezydent Warszawy złożył wniosek o rady nadzorczej Szpitala Południowego o odwołanie zarządu placówki.
W poniedziałek (22 czerwca) okazało się, że zmieniona została również rada nadzorcza.
– Warszawski Szpital Południowy ma nową Radę Nadzorczą. Oficjalnie. W jej skład weszli Anna Walicka-Dąbrowska, Katarzyna Taraszkiewicz-Sirocka i prof. Mariusz Bidziński” – przekazał na portalu X w poniedziałek (22 czerwca) Trzaskowski.
Zdaniem prezydenta Warszawy ten skład „gwarantuje połączenie doświadczenia i kompetencji w wielu obszarach: od prawa, przez funkcjonowanie spółek, po wiedzę medyczną”.
Anna Walicka-Dąbrowska to radca prawny z doświadczeniem zdobytym w organach samorządu terytorialnego oraz kancelariach prawnych. Specjalizuje się w prawie cywilnym, prawie rodzinnym oraz prawie własności intelektualnej. Od 2017 r. jest zatrudniona w Urzędzie m.st. Warszawy, najpierw w Biurze Spraw Dekretowych, a od 2025 r. w Biurze Ładu Korporacyjnego.
Katarzyna Taraszkiewicz-Sirocka to wieloletnia pracowniczka Urzędu m.st. Warszawy, która posiada bogate doświadczenie w administracji publicznej.
Co się wydarzyło do tej pory po ujawnieniu zarobków Dawida Kacprzyka?
Po szczegółów dotyczących warunków zatrudnienia Dawida Kacprzyka w Szpitalu Południowym placówka, według doniesień medialnych, rozwiązała z nim umowę. Lekarz zrezygnował też z członkostwa w KO i z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych. Jednak szpital musiał mu je oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania.
W Szpitalu Południowym trwają kontrole prowadzone przez stołeczny ratusz i Narodowy Fundusz Zdrowia. Toczy się też postępowanie Naczelnej Izby Lekarskiej.
Prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział, że prokuratura zbada, czy Rafał Trzaskowski wiedział o nieprawidłowościach w szpitalu. Oprócz miejskich urzędników, prokuratorów i urzędników NFZ placówkę prześwietli także PIP.
Przeczytaj także: „NIL o sprawie Dawida Kacprzyka: Za wcześnie na decyzje”


