Nowości w sprawie pobicia Adama Niedzielskiego
Strony procesu o pobicie byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego spróbują wypracować porozumienie poza salą rozpraw.
23 czerwca w Sądzie Okręgowym w Siedlcach miała odbyć się pierwsza rozprawa. Do odczytania aktu oskarżenia jednak nie doszło, ponieważ obie strony procesu – pokrzywdzony i dwaj oskarżeni – zgodziły się na postępowanie mediacyjne.
– Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 30 września – powiedziała rzeczniczka sądu.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 27 sierpnia 2025 r. w Siedlcach. Były szef resortu zdrowia w rządzie Mateusza Morawieckiego został zaatakowany przez dwóch mężczyzn – 39-letniego Aleksandra B. i 35-letniego Rafała G. – gdy wychodził z restauracji. Napastnicy uciekli, ale jeszcze tego samego dnia wieczorem zgłosili się na policję. Obaj byli pijani, mieli ponad 2 promile alkoholu w organizmie – informowaliśmy o tym w tekstach „Adam Niedzielski pobity” i „Adam Niedzielski pobity – dostał cios w twarz, napastnicy wyzywali od zdrajców”.
Prokuratura oskarżyła mężczyzn o pobicie Niedzielskiego wspólnie i w porozumieniu, co naraziło go na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oskarżenie obejmuje też kierowanie wobec byłego ministra gróźb pozbawienia życia. Śledczy ocenili działanie mężczyzn jako występek chuligański. Podejrzanym grozi kara od 3 miesięcy do 7,5 roku więzienia.
Mediacja to dobrowolny i poufny sposób rozwiązywania sporów powstałych w wyniku przestępstwa, w drodze porozumiewania się pokrzywdzonego i oskarżonego z pomocą bezstronnego i neutralnego mediatora.
Może ona zakończyć się zawarciem wspólnie wypracowanej ugody albo jej brakiem. Zawarte w wyniku mediacji porozumienie nie kończy jednak postępowania karnego. W sprawie z oskarżenia publicznego ugoda zawarta przed mediatorem jest dokumentem zawierającym zgodne deklaracje stron co do sposobu zakończenia sprawy. Nie ma ona samodzielnej mocy prawnej, stąd też w takiej sprawie musi zostać wydany wyrok.
Sąd bierze jednak pod uwagę treść ugody mediacyjnej przy rozstrzygnięciu sprawy. Może to skutkować dla sprawcy na przykład uwzględnieniem wniosku o dobrowolne poddanie się karze, uznaniem faktu zawarcia ugody za okoliczność łagodzącą przy wymiarze kary, nadzwyczajnym złagodzeniem kary czy nawet odstąpieniem od jej wymierzenia.
Przeczytaj także: „Mateusz Morawiecki i Donald Tusk o pobiciu byłego ministra” i „Satysfakcja po ukaraniu byłego ministra”.
